Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości. Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem. Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie. Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku. Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc. Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi. Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
youtube.com/watch?v=P3LceasCHpo&list=RDJGS5v- … Królowo nieba, wesel się, alleluja. Bo Ten, któregoś nosiła, alleluja, Zmartwychwstał, jak powiedział, alleluja. Módl się za nami do Boga, alleluja. Regina caeli, laetare, alleluja. Quia quem meruisti portare, alleluja. Resurrexit, sicut dixit, alleluja. Ora pro nobis Deum, alleluja.
Bos016 Królowa Nieba i ziemi /Matka Boska/ nie ma dzisiaj problemu z faktem ZMARTWYCHWSTANIA Syna Bożego w stworzonym Człowieczeństwie. My mamy problem z rozumnym uwierzeniem historycznego faktu ZMARTWYCHWSTANIA.
Po co Zmartwychwstanie? Bo w zmartwychwstaniu chodzi o jedno: o spotkanie Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem. Zmartwychwstanie Pańskie, podstawą naszej nadziei. Tajemnicę tego, co się wydarzyło, anioł opisuje za pomocą dwóch metafor. Najpierw twierdzi, że Jezusa nie ma w grobie, ponieważ, dosłownie, "obudził się". W Listach apostolskich czytamy, że to Ojciec obudził Syna ze snu jak rodzic, który z rana podchodzi do łóżeczka dziecka, bierze za rękę, budzi i mówi: "Dziecko, pora wstawać. Trzeba iść do przedszkola". W Ewangeliach Chrystus nazwał śmierć fizyczną snem, który przecież jest konieczny, byśmy mogli żyć. Wygląda na to, że aby osiągnąć życie wieczne konieczne jest przejście przez śmierć tak jak trzeba spać, aby żyć na ziemi. Następnie dodaje, że "Chrystus powstał z martwych". Przyzwyczailiśmy się do tego wyrażenia. Zauważmy, że nie chodzi o martwego, lecz o martwych - umarłych. Kiedy Jezus umarł na krzyżu, wszedł w stan śmierci duchowej. Wylądował w krainie ciemności …Więcej
Ostatnie słowo Boga w sprawie ludzkiego losu to nie śmierć, lecz życie; nie rozpacz, lecz nadzieja. Do tej nadziei Kościół wzywa także ludzi współczesnych. Powtarza im niewiarygodną, a przecież prawdziwą nowinę: Chrystus zmartwychwstał! Niech wraz z Nim zmartwychwstaje cały świat! Alleluja! św. Jan Paweł II, Orędzie wielkanocne „Urbi et orbi”, 1986 r. Dokładnie 40 lat temu św. Jan Paweł II skierował do całego świata te słowa. Przesłanie Chrystusa jest aktualne na każdy czas i dla każdego człowieka. Właśnie dzisiaj chcemy za św. Janem Pawłem II przypomnieć o wielkiej miłości Boga do człowieka.
Pan Bóg nastwarzał tego wszystkiego w takim bogactwie że naukowcy ciągle mają robotę z odkryciami nowych gatunków. Ale co ciekawe,wbrew hipotezom znaleziono tylko gatunki odpowiednio przystosowane do różnych warunków,gotowe a nie w trakcie przeobrażania np.płetwy w łapę. No a jak powstał człowiek, Bóg podobno chciał go dla niego samego,ciekawe jak to było. - "Mam już dość pracy ze zwierzakami, ostatnio długo przyglądałem się małpom i te młode dały mi do myślenia. Patrzyły na mnie jakby ze smutkiem a nawet wyrzutem, że one nigdy nie będą czymś więcej niż są,to mnie zastanowiło. A gdybyśmy razem w Trójcy wzięli się do roboty i utworzyli takie stworzenie które mogłoby się rozwijać i uczyć od nas i tworzyć dzieła własne, uszczęśliwiło by siebie i nas. Bierzemy odpowiedzialność za to co z tego wyjdzie,to musi być naprawdę extra ale we Trzech damy radę,tak myślę."
facebook.com/reel/775421011543132 Jezus przyszedł na świat, aby uwolnić nas od więzi grzechu. Nie trzymał się z dala od ludzkiej nędzy, nie uratował nas z daleka. Bóg stanął na ziemi, przyjął nasze ciało, wszedł do naszej historii i szedł wśród nas. Wieczne Słowo stało się człowiekiem, aby dotknąć naszych ran, dźwigać nasze bóle . Na Krzyżu Chrystus wziął na siebie ciężar grzechu, który odciągnął nas od Ojca i swoją Krwią otworzył na nowo drogę do pojednania. To nie był tylko gest miłosierdzia, ale akt nieskończonej miłości. Bóg zbliżył nas do siebie, aby nikt inny nie mógł powiedzieć: "jestem sam". Przyszedł, aby zabrać to, co utracone, podnieść to, co upadło, i przywrócić człowiekowi godność syna. Wolność, którą oferuje Jezus, nie jest powierzchowna. Dociera do serca, uzdrawia duszę i daje nadzieję. Ci, którzy pozwalają się przez Niego odnaleźć, już nie chodzą uwięzieni w ciemności, ale uczą się żyć w świetle łaski. Chrystus przyszedł na świat, aby nas zbawić. A Jego …Więcej